USA hot Daniel Merriweather cheap avi Hannah Montana: The Movie qualitive When Love Takes Over song cool The Godfather ipod best R.O.O.T.S hot buy hit The Ugly Truth free hot Boom Boom Pow (Promo Cds) CD video Land of the Lost nice Learn to Live melodies awesome Transformers DIVX

n w    w w w w

baner

(...) "Pamiętajmy, że strach jest jedynie niewłaściwie ukierunkowaną wiarą. Wierzymy w rzeczy, których NIE chcemy, zamiast w rzeczy, których pragniemy." (...)

Cytat z książki: "Moc Przyciągania" Joe Vitale

large small default
Kilka słów o nieśmiałości Drukuj
(4 ocen, średnia: 3.75 na 5)
autorem artykułu jest Sylwia Fortuna

Czym jest nieśmiałość?

Nieśmiałość to stan, którego doświadczyła większość z nas – czasem w mniejszym, a czasem w ogromnym stopniu. Nieliczni tylko twierdza, że obce są im podobne odczucia.

Czasami zadajemy sobie pytanie: czy nieśmiałość to wada czy zaleta? Jednak ja osobiście nie ujęłabym tego w ten sposób, bowiem myślenie w kategoriach wada – zaleta zawiera w sobie element wartościowania. Tymczasem ten sposób myślenia nie przynosi żadnych obiektywnych ani tym bardziej subiektywnych korzyści w tej kwestii.

Nieśmiałość nie jest cechą, która przynosi jakieś szkody czy cierpienia innym. To MY cierpimy przez swą nieśmiałość. Niektórzy z nas cierpią nawet bardzo.

Skrajna postać nieśmiałości nazywana jest fobią społeczną i, o ile nieśmiałość utrudnia funkcjonowanie wśród ludzi, o tyle fobia może je całkowicie uniemożliwić.


Jakie uczucia towarzyszą nieśmiałości?

Jeśli Ty, Czytelniku, jesteś nieśmiały, to z pewnością potrafisz sam je wymienić. Jest to przede wszystkim lęk, poza tym wstyd, zakłopotanie i cała gama pokrewnych i mieszanych odczuć tego typu.

Do tego dochodzą odczucia płynące z ciała – zaczerwienienie twarzy (rumieniec), drżenie rąk, ucisk w żołądku, ściskanie w gardle, suchość w ustach. Jest to cała gama reakcji stresowych, które świadczą o tym, że przeżywanie onieśmielenia nie jest wcale przyjemne.


Jak to się dzieje, że stajemy się nieśmiali?

Czy można jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie? Z pewnością nie. Są 3 możliwe wyjaśnienia:

1) geny, czyli nieśmiałość byłaby wrodzona i nie mielibyśmy na nią żadnego wpływu

2) wychowanie – staliśmy się tacy pod wpływem rodziców i innych osób z naszego otoczenia

3) i jedno i drugie.

To trzecie wyjaśnienie wydaje się najbliższe prawdy. Czasami bardzo chcemy kogoś obwinić o swoje trudności, jednak nawet najlepszym rodzicom daleko jest do ideału.

Prawdą jest również to, że przychodzimy na świat z całkiem sporym wyposażeniem genetycznym, z pewnym określonym temperamentem i wrażliwością, i to wszystko predysponuje nas do rozwijania naszych szczególnych cech osobowości, których mogą nie rozwinąć inne osoby dorastające w podobnych warunkach.

Często wpływy środowiskowe nakładają się na wrodzone predyspozycje i w ten sposób je wzmacniają kształtując określone cechy.

Nietrudno zauważyć, że można w ten sposób wspaniale się rozwijać wzmacniając już mocne strony lub coraz bardziej „kuleć” w tych miejscach, w których i tak nie jest rewelacyjnie.



Czy można coś zrobić ze swoją nieśmiałością?

Załóżmy jednak, że przyczyny powstawania nieśmiałości nie bardzo nas interesują, za to chcielibyśmy wiedzieć jak można się jej pozbyć i czy w ogóle jest to możliwe. Co do drugiego pytania to odpowiedź jest z pewnością optymistyczna – jesteśmy w stanie sporo zrobić ze swoją nieśmiałością, jednak nie każdemu z nas uda się to w tym samym stopniu.

Być może nawet wtedy gdy nauczymy się radzić sobie w większości sytuacji, pozostanie jedna lub więcej takich które nadal będą wywoływać w Tobie onieśmielenie.



Od czego zacząć?

Życie większości z nas trwa kilkadziesiąt lat. Możemy je przeżyć wierząc, że musimy pozostać takimi, jakimi zostaliśmy ukształtowani jako dzieci, możemy też dostrzec możliwość zmiany, rozwoju, ulepszania swojego życia. Musimy tylko wiedzieć czego chcemy, czego oczekujemy od życia.

Wiem z doświadczenia, że gdy naprawdę czegoś chcemy, to prędzej czy później w jakiejś formie do tego dochodzimy. Z tym zrozumieniem czego chcemy mamy jednak często problem.

Chcemy nie być nieśmiali, czyli czego chcemy tak naprawdę? Bez skrępowania wypowiadać swoje zdanie? Z łatwością załatwiać sprawy w urzędach? Poderwać chłopaka/dziewczynę? Bezproblemowo zrobić zakupy?

Spróbuj poszeregować wg stopnia trudności swoje cele. Najpierw oczywiście musisz je sprecyzować. Najlepiej na piśmie.



Cierpliwość, akceptacja

Spodziewam się Czytelniku, że poszukiwałeś już informacji na temat nieśmiałości i napotkałeś na relacje różnych osób, dotyczące sposobów na jej pokonanie. Niektóre z tych osób opowiadają jak „po prostu przełamały się” i niemal z dnia na dzień przestały być nieśmiałe.

Nie posiadam tego rodzaju doświadczeń, więc nie wiem – być może te relacje są prawdziwe w jakimś stopniu, być może tak się zdarza niektórym. Większość z nas jednak potrzebuje dużo czasu i cierpliwości, aby siebie choć troszkę zmienić.

I tu tkwi właśnie klucz do większości zmian – CIERPLIWOŚĆ. Powtarzanie wybranych zachowań. Powtarzanie tak długo, aż staną się automatyczne i przestaną sprawiać nam trudności i cierpienie. Trudno mówić Ci głośno i wyraźnie? Przećwicz to. Najpierw może być w domu, do siebie. Potem wśród ludzi. Nie musisz błyszczeć intelektem. Nie musisz być przebojowa/przebojowy.

Nieśmiałe osoby często należą do introwertyków (o ile nie są nimi zawsze) i rzadko mówią co im ślina na język przyniesie, nawet w towarzystwie bliskich sobie osób.

Powoli musimy uczyć się akceptować siebie takimi jakimi jesteśmy, razem ze swoją nieśmiałością. Po latach zmagania się ze sobą zaczynam dostrzegać, że jest to możliwe. Nie musimy znęcać się nad sobą za to, że nie mamy odwagi czegoś zrobić. Że się boimy. Mamy do tego prawo, tak jak mamy prawo do wszelkich innych uczuć. Mamy prawo się wygłupić, mamy prawo czegoś nie wiedzieć. Mamy nawet prawo niczego nie wiedzieć (choć to akurat jest praktycznie niemożliwe).

Tym czego się zazwyczaj obawiamy, są nasze własne uczucia - nasz wstyd, zakłopotanie, lęk. I to je trzeba oswoić, to je trzeba przyjąć i zaakceptować, a wtedy nie będą nam już tak bardzo dolegać. Można przyspieszyć ten proces uczestnicząc w psychoterapii, warsztatach rozwoju osobistego itp.

Czasem pomaga coś, co nie jest ściśle związane z naszym problemem – ośmielamy się i nabieramy pewności siebie zajmując się czymś, co nas interesuje na tyle, że nie myślimy o sobie tylko o tej rzeczy. Wtedy dzieje się to mimochodem, przy okazji.



Krok po kroczku…

Większość z nas nie może jednak liczyć na bezbolesne „leczenie” z nieśmiałości. Trzeba być przygotowanym na pewną dawkę cierpień i trudności. Rzecz w tym, żeby to umiejętnie dozować. Temu właśnie służy metoda „krok po kroczku”.

Zaczynamy od rzeczy najłatwiejszych, w których jest największa szansa na powodzenie. Potem podnosimy poprzeczkę. Naprawdę, nie ma innego sposobu.

Jednak ważne jest, aby w czasie takiej „autoterapii” i w ogóle, dbać o poczucie własnej wartości. Być dobrym dla siebie, tak abyśmy czuli się ważni. Mówić sobie miłe rzeczy, obdarowywać się czym możemy.

Dlaczego szczególnie mamy się o to starać? Dlatego, że gdy nam się coś nie powiedzie, musimy mieć zaplecze, które pozwoli nam się szybko podnieść.

Warto też mieć wsparcie w innych osobach. Ludzie, którzy nie doświadczyli nieśmiałości nie będą tu najlepsi.

Może zaprzyjaźnimy się z inną nieśmiałą osobą? Za pośrednictwem Internetu są organizowane spotkania nieśmiałych w różnych miastach. Warto się wybrać na któreś z nich – ci ludzie naprawdę nie gryzą, wiem, bo byłam. Są tam osoby podobne do Ciebie, z podobnymi problemami, i im też nie jest łatwo. Można się powymieniać doświadczeniami, może ktoś ma jakiś ciekawy pomysł na to jak sobie pomóc? No i będziesz się mógł/mogła poczuć swobodnie wśród podobnych ludzi, a to działa kojąco.



Jak w większości życiowych kłopotów nie ma jednego uniwersalnego sposobu ani złotego środka do zwalczania nieśmiałości. Być może Tobie pomoże coś, co nie pomogło nikomu innemu. Zachęcam więc do prób i eksperymentów, a nagrodą niech będzie większa radość życia.


Sylwia Fortuna


--
Artykuł pochodzi ze strony www.relacje.net

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl


Wyświetleń: 3803
Komentarze (6)Add Comment
...
Napisane przez arni, wrzesień 09, 2008
Racja. Trzeba dążyć do swojego celu. Nigdy się nie poddawać. Kroczkami, ale nie przerwanie i z wiarą w sukces.
Tego właśnie każdemu życzę. Pozdrawiam.
...
Napisane przez Stary Smok, październik 20, 2008
ja raczat naleze do osob niesmialych ale poruszyl mnie cytat chyba B.Tracy o tym ze najgorsza rzecza jest myslec co pomysla inni ludzie i jakos mi teraz sie lepiej zyje.
Pozdrawiam
...
Napisane przez Mateusz, grudzień 20, 2008
No, no, świetny tekst! smilies/smiley.gif Ogólnie dopowiem, że trudno jest zmusić siebie do działania właśnie z powodu nieśmiałości.. Takie błędne koło, chodzi mniej więcej o to, że nieśmiałość nie pozwala nam na walkę z nią. Może wiecie o czym mówie, a może nie. Ogólnie cięzka sprawa, znam chłopaka, który ma 18 lat, i nie miał żadnego kontaktu z dziewczyną, i ogólnie kiepskie z chłopakami.. Bardzo ważna jest też motywacja do jakiegokolwiek działania, wkońcu to ona napędza ludzkie abmicje..

Pozdrawiam! I zyczę powodzenia w walce z nieśmiałośćią..
...
Napisane przez kulfon, styczeń 22, 2009
a ja lubie swoja niesmialosc i nie zamierzam sie zmieniac. nie myle tez niesmialosci z zarzenowaniem. pozdr.
...
Napisane przez Tomek, wrzesień 11, 2009
Nieśmiałość można pomniejszyć zaledwie w 5 minut mając w ręce kartke i długopis smilies/wink.gif. Wystarczy napisać reguły kiedy odczuwamy lęk zakłopotanie strach w taki sposób by nas nie ograniczały i były trudne do osiągnięcia, i na odwrót: napisać bardzo proste reguły by czuć pewność i swobode... bedziesz sobie to czytać na głos rano i wieczorem pełna wiary że taka właśnie i twój organizm przyjmie wszystkie sugestie raz dwa. Ja osobiście nie miałem z tym problemów ale w ten sposób zmanipulowałem wiele innych moich emocji. ^^ Pozdrawiam
...
Napisane przez Tomek, luty 06, 2010
Też byłem nieśmiały, z resztą nadal czasem mam takie odczucia. Potrafiłem stanąć przed 100-200 ludźmi i przemawiać, ale rozmowa z kimś nowym to była udręka. Ale zauważyłem jedną rzecz wartą powiedzenia. Gdy zacząłem traktować ludzi jak by już byli moimi wielkimi przyjaciółmi, wszystko się zmieniło. Uśmiech na początek i jakieś miłe słowo, a wtedy znikają wszystkie bariery. Teraz wszystkich ludzi postrzegam, jakby byli moimi przyjaciółmi i byli mi przychylni, w końcu ilu znacie miłych, a ilu niemiłych ludzi? Ja jakoś nie potrafię już sobie przypomnieć żadnego niemiłego człowieka, albo wymarli, albo ich nie spotykam smilies/smiley.gif
Polecam, podejdź do każdego jakby był Twoim wielkim przyjacielem, ale tak szczerze, a wtedy bariery przestają istnieć.
Powodzenia w kontaktach smilies/smiley.gif

Napisz Komentarz
quote
bold
italicize
underline
strike
url
image
quote
quote
usmiech
mrugniecie
smiech
szeroki usmiech
zly
smutny
zszokowany
fajny
jezyk
pocalunek
placz
pomniejsz | powiększ

busy